31-123 Kraków, ul. Krupnicza 38 KRS: 0000073816 

Karolinka w „Przygodzie”

Anita Geratowska

Dyrektor Ogniska Pracy Pozaszkolnej 

Zespół „Przygoda” w Rybniku

 

   Gdy zbliżam się do sali widowiskowej OPP – Zespołu „Przygoda”, moje zdenerwowanie rośnie wraz z narastającym szumem. Jak będzie tym razem? Jaką uda się stworzyć atmosferę? Czy uczestnicy będą mieli ochotę na zabawę? Czy złapię z nimi kontakt?

Ostatni oddech i wchodzę…

Sala pęka w szwach. Widzę kolorowe transparenty, koszulki, czapki, pompony…a więc widownia dopisała i tym razem, a to przecież już czwarty tegoroczny finał konkursu. Za nami już finał „Małej Karolinki” – dla dzieci przedszkolnych i rywalizacja dzieci z klas I – III i IV – VI, wyłonionych w eliminacjach młodych wokalistów z całego województwa. Za chwilę finał gimnazjalistów. W powietrzu wyczuwa się narastające napięcie i zniecierpliwienie… rozglądam się jeszcze raz. Wielu z nich pamiętam z poprzednich lat… wracają… coraz lepsi, coraz doroślejsi.

 

Jest Ania… Który to już raz startuje na „Karolince”? Dziewiąty? Pamiętam, kiedy jako pierwszaczek zaskoczyła wszystkich mocnym głosem o ciemnej barwie i przepiękną gwarą. Potem kilka razy udało jej się zdobyć główną nagrodę ale w tym roku ma wielu silnych konkurentów. Startuje po raz ostatni, bo jest w ostatniej klasie gimnazjum. To z powodu takich talentów, zastanawiam się, czy nie rozszerzyć konkursu o kolejna grupę wiekową.

O, są uczniowie gimnazjum, które w zeszłym roku miało najaktywniejszych kibiców i uczniowie „najlepszego gimnazjum” w mieście, których dawno tu nie widziałam. Ach i jest ten zdolny chłopak, który w zeszłym roku śpiewał „Pyk, pyk z fajeczki” i zgarnął Grand Prix. Są duety, zespoły wokalne – podsłuchiwałam trochę na eliminacjach - naprawdę nie chciałabym dziś być tu w roli jurora.

 Uczestników konkursu łatwo rozpoznać nie tylko po numerze startowym ale także po przepięknych, różnorodnych, śląskich strojach. Dziś dla wszystkich uczestników jest to ważne, by wyglądać po „naszemu” a Ci, którzy decydują się wykorzystać tylko element stroju śląskiego we współczesnej stylizacji, robią to naprawdę z wyczuciem. Nie było tak zawsze ale rosnący poziom konkursu zrobił swoje. Podobnie jest z prezentacjami. Wielu uczestników śpiewa dziś piosenki wygrzebane gdzieś lub zasłyszane od najstarszego pokolenia, a ich interpretacje zaskakują dojrzałością artystyczną, prostotą przekazu i świadomością repertuaru. Wszystko to w opozycji do prześmiewczego wizerunku Ślązaka  i kiczowatych opracowań muzyki ludowej wszechobecnych w mediach oraz na przekór w nich promowanej manierze wykonawczej.

To oczywiście zasługa nauczycieli, dla których „Karolinka” to nie tylko konkurs wokalny i prezentacja osiągnięć, to także okazja do wskazywania wychowankom właściwych postaw, uczenia ich szacunku do tradycji, rozumienia kultury ludowej, to sięganie do zapomnianego repertuaru, powrót do korzeni. Kiedy cofam się wstecz, przypominając sobie początki konkursu (16 lat temu), to nie mogę uwierzyć, że z naprędce wymyślonego konkursu na najlepsze wykonanie piosenki „Poszła Karolinka”, czy kolejnej edycji, kiedy oprócz „Karolinki” śpiewano tylko albo „Karliku, Karliku” albo „Szła dzieweczka”, doszliśmy do konkursu o tak bogatym repertuarze i tak wysokim poziomie artystycznym.

Spoglądam na tych, którzy za chwilę zaczną rywalizację na scenie. Takie samo uczucie miałam wczoraj stojąc przed maluchami i na finale młodszej młodzieży. Wiem, że są zdenerwowani ale jednocześnie wyczuwam, że są wobec siebie życzliwi. To nie jest powszechne na konkursach artystycznych. Wydaje się, jakby grali w jednej drużynie, choć przyszli tu przecież walczyć o nagrody. Czyżby Oni intuicyjnie wyczuwali i rozumieli to, co my dorośli usiłujemy koniecznie włożyć w jakieś ramy i nazwać? Patriotyzm, regionalizm, przekazywanie tradycji, wychowanie…..

W takich momentach zawsze mam wrażenie, że za dużo się o tym wszystkim mówi, niepotrzebnie używa górnolotnych słów i analizuje a przecież wystarczy robić swoje - pozwolić dzieciom i młodzieży poznać, zrozumieć, poczuć i polubić…

„Karolinka” – wojewódzki konkurs piosenki śląskiej – zaprzeczenie wszystkich stereotypów: że folklor to „obciach”, że nikt nie chce śpiewać ludowych piosenek, że w dobie tabletów nikogo to nie interesuje, że młodzież nie potrafi kibicować, że szkoły nie chcą współpracować, że konkursy powodują tylko niezdrową rywalizację, że nauczyciele są „sztywniakami” a młodzież znudzona…

Szukam wzrokiem grup tanecznych… są wszyscy, kapela przygotowana ale zaraz... ktoś do mnie macha. Tak, poznaję… to Jasiu, nie przeszedł przez eliminacje dwa tygodnie temu ale zapisał się do naszego zespołu i dziś już jest z nami. Czy to nie jest ważniejsze od nagród? Na wczorajszych finałach też widziałam dzieci, którym nie udało się zakwalifikować ale kibicowały innym - bez zawiści, bez pretensji…

Czy to dlatego, że przyjęliśmy metodę, że każdy na eliminacjach otrzymuje dyplom, małą niespodziankę i poczęstunek a na finale nagrody? Pewnie trochę tak, bo pozostają miłe wspomnienia i motywacja, żeby wystartować znowu. A może atmosfera, którą udało się tu stworzyć? że wszyscy są naszymi gośćmi, że doceniamy ich wysiłek, że robimy wspólnie coś ważnego, do tego pomocni pracownicy, życzliwa, profesjonalna komisja i zawsze zaproszenie, żeby do nas wracali…

I wreszcie startujemy… tańce śląskie w wykonanie zespołu „Przygoda” i pierwsze pytania w stronę widowni: wymieńcie te tańce, które zapamiętaliście. Zaczyna się rywalizacja na dwóch poziomach – na scenie walczą wokaliści o nagrody i wyróżnienia, a grupy kibiców (zwykle klasy, do których chodzą finaliści) walczą na widowni o słodką niespodziankę i tytuł „Najlepszej grupy kibiców”. Zadania dla publiczności są różne. Trzeba wykazać się znajomością zwyczajów, gwary, strojów śląskich, wiedzą o regionie, umiejętnościami tanecznymi, wokalnymi, literackimi, kreatywnością i odwagą. Trzeba obserwować kolejne prezentacje zespołu „Przygoda” i wsłuchiwać się w treści śpiewanych utworów, bo często to ich dotyczą kolejne pytania. Widzowie są też oceniani za aktywność i kulturalne kibicowanie uczestnikom konkursu. Przesłuchania konkursowe są podzielone na kategorie tak, by łatwa i sprawiedliwa była ocena jury, a jest to o tyle ważne, że impreza kończy się werdyktem jury                        i wręczeniem nagród bez przerwy na obrady komisji. Swoją nagrodę przyznaje również publiczność a od zeszłego roku także Prezes Polskiego Stowarzyszenia Wychowania Pozaszkolnego. Gościem specjalnym finałów jest gawędziarka – Ślązaczka Roku, która dla uczestników zawsze ma zabawną anegdotę z przesłaniem, opowiadaną gwarą.

Tytułowa piosenka konkursu „Poszła Karolinka” jest przerywnikiem i śpiewana jest wielokrotnie w czasie trwania imprezy przez publiczność z towarzyszeniem kapeli. Wraz z upływem czasu wykonania stają się coraz głośniejsze i roztańczone. Tak jest i tym razem. Wszystko wskazuje na to, że widzowie świetnie się bawią a od jakiegoś czasu włączyli się nawet sceptycy z „najlepszego gimnazjum”. Trochę czasu zajęło im, żeby się otworzyć ale teraz jestem już przekonana, że wrócą tu za rok, by walczyć  o tytuł najlepszej grupy kibiców.

                                                                                                                                                 

Wojewódzki Konkurs Piosenki Śląskiej „Karolinka” organizowany jest od 2000r przez Ognisko Pracy Pozaszkolnej – Zespół „Przygoda”  oraz Stowarzyszenie Miłośników Kultury Ludowej „Przygoda”, współfinansowane przez Miasto Rybnik. W przesłuchaniach w 2015 roku wzięło udział 370 uczestników, z czego do finału zakwalifikowano 54 osoby w czterech grupach wiekowych. W zmaganiach finałowych wzięło udział ponad 700 kibiców. „Karolinka” i „Mała Karolinka” to jedno z wielu działań OPP- Zespół „Przygoda” z zakresu edukacji patriotycznej, regionalnej i folklorystycznej.

Polskie Stowarzyszenie
Wychowania Pozaszkolnego
im. Aleksandra Kamińskiego
Siedziba i adres: ul. Krupnicza 38 31-123 Kraków
Telefon: +48 12 4300015 w. 229
Fax: +48 12 430 00 15 w. 226
Internet:  www.pswp.edu.pl
e-mail: pswp@pswp.edu.pl
Data rejestracji w Krajowym Rejestrze Sądowym – 19.12.2001 r.
Nr KRS: 0000073816
REGON: 356386587
Konto bankowe PKO S.A. o Kraków 31 1020 2892 0000 5802 0137 8942

Logowanie

Statystyki

Odwiedza nas 75 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
33716